KONTAKT

Zarząd ROD Złote Piaski
64-300 Nowy Tomyśl
GLINNO 203 C
e-mail: zarzad@zlote-piaski.info

  • 19

1.07.2017r.

O zaletach kompostowania w ROD – okiem młodego działkowca.

W kompostownik musi być wyposażona każda działka w Rodzinnych Ogrodach Działkowych! To „musi” wynika z zapisu zawartego w § 42  Regulaminu ROD. Dla początkującego działkowca może być to co najmniej dziwne. Kiedy zaczynałem przygodę z moim ogródkiem, byłem też wielce zdziwiony takim obowiązkiem, zwłaszcza, że wtedy nabyta działka przypominała właściwie jeden wielki kompostownik.

Ale wraz z coraz intensywniejszym uprawianiem działki, zacząłem rozumieć rolę tego pojemnika, jaki pełni w ogrodzie oraz znaczenie substancji, z niego pozyskiwanej, zwanej „czarnym złotem ogrodników”, bowiem kompostownik pełni podwójną rolę w ogrodzie:

Po pierwsze to świetny sposób na pozbycie się resztek roślinnych i odpadków organicznych z ogrodu: skoszona trawa, liście, ścięte gałązki (drobne), resztki roślin ozdobnych, warzyw i owoców, chwasty (bez nasion) itp. Ta pierwsza rola nabiera szczególnego znaczenia w Rodzinnych Ogrodach Działkowych, w których jest całkowity zakaz spalania (zresztą bardzo słusznie). To już wystarczający powód, żeby założyć kompostownik. Pamiętajmy, że odpady zielone nie mogą być też wyrzucane do zwykłych kontenerów na śmieci.

Po drugie z prawidłowo prowadzonego kompostowania uzyskujemy świetny bezpłatny nawóz organiczny do ogrodu, który jest łatwo przyswajalny przez rośliny, a jednocześnie nie występuje ryzyko przenawożenia.

Widoczny na zdjęciach to już mój drugi wykonany samodzielnie kompostownik (pierwszy był bardzo prowizoryczny i właściwie tworzył prostą konstrukcję do podtrzymywania pryzmy kompostowej, co nie było ani praktyczne, ani estetyczne). Obecny wykonany z zaimpregnowanych sztachet drewnianych i pomalowany drewnochronem w kolorze cedru tworzy tzw. kompostownik otwarty. Ustawiony na czterech bloczkach betonowych (właściwie na pozostałych z rozbiórki starego domku betonowych trelinkach) w tylnej, gospodarczej części działki (za altaną-domkiem), w półcieniu, w odległości 1 metra od ogrodzenia – nie rzuca się w oczy i nie zakłóca estetyki całej działki. W najbliższych planach znajduje się zakup kompostownika zamkniętego (termokompostownika) w postaci pojemnika plastikowego, który zostanie dostawiony do istniejącego. Po co? Otóż, doceniając kompost jako doskonały nawóz, taki termokompostownik zapewnia bardziej optymalne warunki do rozkładu biomasy. Przy dodaniu ogólnodostępnych na rynku środków przyśpieszających proces kompostowania, będę mógł szybciej i częściej otrzymywać finalny produkt tego procesu, czyli „czarne złoto ogrodników” stosowane pod moje uprawy.

Co wrzucamy na kompostownik zgodnie ze sztuką ogrodniczą? Wszystkie odpady organiczne z ogrodu (oprócz przede wszystkim: chwastów z nasionami, porażonych chorobami roślin, liści buku i dębu) i z kuchni (oprócz przede wszystkim mięsa, kości, owoców cytrusowych).

I na koniec jeszcze garść przepisów cytowanych ze wspomnianego na początku  § 42 obecnie obowiązującego Regulaminu ROD:

  • Działka musi być wyposażona w kompostownik.

  • Kompostownik oraz zamknięte pojemniki z nawozami płynnymi należy umieszczać w zacienionej części działki, w miejscu mniej widocznym, w odległości co najmniej 1 m od granic działki.

  • Działkowiec ma obowiązek kompostować odpady pochodzenia organicznego, a w szczególności pochodzące z działki części roślin.

tekst Sebastian Niewiadomski

 

W świetlicy ROD Mazurek kolejna grupa prezesów poznańskich ogrodów działkowych spotkała się 22 lutego br. z Zastępcą Prezydenta Miasta Poznania Tomaszem Lewandowskim i dyrektor Biura Spraw Lokalowych Renatą Marczuk. Tematem rozmów były problemy zamieszkiwania na działkach i  pomoc Miasta w uzyskaniu socjalnych. Tomasz Lewandowski mówił, że Miasto podjęło konkretne działania, by osoby o niskich dochodach, które z konieczności zdecydowały się zamieszkać w altanach działkowych mogą uzyskać znaczącą pomoc w rozwiązaniu problemu mieszkaniowego. Poinformował, że do zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego lub mieszkalnego z zasobów Miasta Poznania kwalifikują się osoby, które spełniają kryterium dochodowe i uzyskały minimalną wymaganą ilość punktów. Jest też program Miejskiego Biuro Najmu dedykowany osobom, które uzyskały zbyt małą ilość punktów, bo by kwalifikować się na mieszkanie socjalne. Takim programem jest m.in. program PTBS „Mieszkanie dla Seniora” dedykowany osobom w wielu emerytalnym, na warunkach określonych w zarządzeniu Prezydenta Miasta Poznania, bez konieczności wnoszenia partycypacji. Innym rozwiązaniem jest skorzystanie z programu „Najem z dojściem do własności”. Umożliwia on systematyczną spłatę ceny mieszkania w ramach czynszu najmu i wykupienie go w okresie od 5 do 25 lat od momentu zawarcia umowy. Przedstawiciele Miasta zachęcali prezesów ROD do współpracy mającej na celu pomóc osobom, czasem nieumiejącym samodzielnie podjąć skutecznych starań o mieszkanie oraz zapraszali do odwiedzin w Biurze Spraw Lokalowych wszystkich zamieszkałych na ogrodach, którzy chcą poprawić swoją sytuację mieszkaniową. Jednoznacznie jednak wypowiedziano się, że pomocy nie uzyskają osoby, które wybudowały w ogrodach domy mieszkalne o dużej wartości i które zamieszkały na ogrodach nie z przymusu, ale z własnego wyboru. Ci muszą się liczyć z konsekwencjami wynikającymi ze złamania obowiązującego prawa. Spotkanie wzbudziło duże zainteresowanie, podobnie jak poprzedzający je program telewizji WTK poświęcony tematyce rozwiązania problemu zamieszkiwania na terenach ogrodów działkowych, który można obejrzeć na Facebooku Okręgu Poznańskiego PZD.

Na spotkanie z prezesami ROD przybyli także eksperci Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji podinspektorzy Henryk Gabryelczyk i Grzegorz Sieradzki. Oni mówili głównie o bezpieczeństwie w Ogrodach. Poruszano jakże aktualne problemy przeciwdziałania wszelkim przejawom łamania prawa, współpracy z dzielnicowymi opiekującymi się ogrodami, pomocy bezdomnym, reagowania w przypadkach zagrożenia zdrowia i życia przebywających zima w altanach.Wspierał ich profesjonalnie dbający o bezpieczeństwo działkowców przewodniczący komisji bezpieczeństwa OZ PZD Mariusz Zieliński, który przedstawił konkretne działania podjęte przez komisje w celu udzielenia pomocy zarządowi ROD na terenie którego mają miejsce przypadki wymagające interwencji. Omówiono także zasady prewencyjnego działania i apelowano o zgłaszanie wszelkich przypadków wywołujących niepokój do komisji bezpieczeństwa lub do Policji albo Straży Miejskiej. Z kolei przedstawiciele Miasta poinformowali o działalności Miejskiego Centrum Interwencji Kryzysowej  w Poznaniu przy ul Niedziałkowskiego 30, które zapewnia całodobową pomoc osobom i rodzinom w stanie kryzysu i apelowali do prezesów ROD o korzystanie oferty i udzielanie pomocy potrzebującym w dotarciu pod ten adres. Wskazano także inne miejsca schronienia dostępne w Poznaniu dla osób bezdomnych. Uczestniczący w naradzie podziękowali za jej profesjonalne przygotowanie i wyrażali opinię, że była bardzo twórcza i przydatna. Brawo Mariusz!

Tekst i zdjęcia Andrzej Górczyński 

Suszymy zioła - 11.07.2017

Początek lipca to dobra pora na zbiór i suszenie ziół. Każdy działkowicz wie, że zioła i rośliny lecznicze przydają się w domowych kuracjach zdrowotnych i na działce.

Kiedy zbierać?

Rośliny do suszenia zbieramy w słoneczny dzień, po ustąpieniu rosy, najlepiej w godzinach rannych, gdy rośliny są w pełnym turgorze. Nie zbieramy roślin mokrych (po opadach deszczu) ponieważ proces suszenia może się wydłużyć i mogą rozwinąć się na ziołach grzyby pleśniowe, co wyklucza ich późniejsze użycie.

Rośliny przeznaczone do suszenia powinny być czyste i zdrowe - bez oznak chorób i wolne od owadów. Wszelkie skorki, biedronki, pająki i mszyce dokładnie strzepujemy, w razie potrzeby przepłukujemy wodą, aby pozbyć się nieproszonych mieszkańców oraz piasku. Po tym zabiegu zioła musimy wysuszyć na ręcznikach papierowych lub bawełnianych ściereczkach kuchennych.

Zioła do suszenia zbieramy, gdy zaczynają kwitnąć. Wyjątkiem jest macierzanka piaskowa i lebiodka oregano, które zbieramy w pełni kwitnienia. Pędy ścinamy sekatorem, nad pąkami bocznymi na wysokości około 5cm od powierzchni ziemi. W ten sposób postępujemy również zbierając skrzyp polny, pokrzywę zwyczajną, krwawnik pospolity, rumianek pospolity, bylicę piołun, wrotycz pospolity i szczaw, dziurawiec i wiele innych roślin leczniczych.

Jak suszyć?

Rośliny przeznaczone do suszenia związujemy w niezbyt duże pęczki i wieszamy w ciemnym i przewiewnym miejscu. Im mniejsza wiązka tym szybciej wyschnie. Pamiętajmy, aby najbardziej aromatyczne zioła wieszać z dala od innych, żeby nie przeszły swoim zapachem. Jeżeli nie mamy ciemnego miejsca, to pęczki ziół umieszczamy w papierowych torebkach, dzięki czemu nie wyblakną podczas suszenia. Korzenie roślin leczniczych tj. lukrecja, prawoślaz lub żywokost myjemy, obieramy ze skórki i rozdrabniamy. Korzenie suszymy w temperaturze 50-60°C.

Im bardziej rozdrobnimy rośliny do suszenia, tym więcej stracą olejków eterycznych, ale szybciej wyschną. Zioła, kwiaty (dziewanny, bławatków i nagietka) i owoce (bzu czarnego, malin itp.) możemy suszyć w piekarniku lub w specjalnych suszarkach dostępnych na rynku. Ustawiamy odpowiednią temperaturę do suszenia i czekamy. Rośliny zawierające olejki eteryczne, czyli zioła, suszymy w temperaturze 30-35°C. Rośliny zawierające substancje alkaidowe np.: czarnuszka, sasanka lub mak, suszymy w temperaturze 40-55°C. Rośliny zawierające substancje kardenolidowe np.: naparstnica purpurowa i wełnista, miłek wiosenny i konwalia majowa suszymy w 30°C lub w 100°C przez godzinę czasu.

Rośliny możemy również suszyć na balkonie na siatkach okrytych tetrą, aby wiatr nie zdmuchnął nam suszu.

Jak przechowywać?

Zawsze w szczelnym, najlepiej szklanym pojemniku wykonanym z ciemnego szkła. Zioła zachowują swe właściwości do roku czasu.

Jadwiga Brzozowska

instruktor ogrodnictwa z Okręgu