KONTAKT

Zarząd ROD Złote Piaski
64-300 Nowy Tomyśl
GLINNO 203 C
e-mail: zarzad@zlote-piaski.info

 

 

KORONAWIRUS – NADAL GROŹNY WRÓG - 15.04.2020

Od kilku tygodni koronawirus  zmienił nasze życie. Służby rządowe i sanitarne nakładają na nas coraz to nowe obowiązki, wydają nowe zakazy. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. A wszystko dla naszego bezpieczeństwa. Wielu z nas śledzi codziennie komunikaty o liczbie zakażonych - nowych stwierdzonych przypadkach i niestety o tych, którzy przegrali walkę z tym maleńkim, ale bardzo niebezpiecznym wrogiem. Boimy się chyba wszyscy , bo to wróg , o którym jeszcze nie wszystko wiemy i nie mamy na niego skutecznej broni.

Co obowiązuje nas obecnie ?  Nadal podstawą naszego bezpieczeństwa jest przestrzeganie zasad higieny i izolacja. Odpowiednio długie – 30 sekund - mycie rąk w ciepłej wodzie z mydłem lub odkażanie specjalnym środkiem dezynfekującym jak najczęściej, a na pewno po powrocie do domu - to musi być pierwsza nasza czynność .  Akcja „zostań w domu” – hasło, które słyszymy każdego dnia wiele razy z ust wielu znanych osób to prośba - jeśli nie musisz, nie chodź tam, gdzie są inni , którzy mogą nie wiedzieć jeszcze o tym, że są zarażeni, a już stanowią zagrożenie dla innych. Zarażać możemy zanim pojawią się u nas objawy infekcji spowodowanej wirusem czyli gorączka, złe samopoczucie, bóle mięśniowe, zaburzenia węchu i smaku. Objawy mogą być początkowo nietypowe, co może uśpić naszą czujność.  Jeśli czujemy się inaczej niż zwykle skontaktujmy się z lekarzem – najlepiej telefonicznie.  W czasie takiej rozmowy pamiętajmy o podaniu jak największej ilości ważnych informacji i szczegółowo starajmy się odpowiedzieć na wszystkie pytania. Zatajenie jakiejkolwiek ważnej informacji ,  w razie stwierdzenia zakażenia wirusem, utrudni postępowanie epidemiologiczne czyli ustalenie wszystkich możliwych osób wymagających izolacji z powodu zagrożenia zakażeniem.  Jego potwierdzeniem  jest dodatni test PCR – pobierany jako wymaz z nosa. Badamy w nim DNA wirusa. Test należy wykonać 7 dni od kontaktu z osobą zakażoną lub w każdym innym momencie, jeśli podejrzewamy zakażenie . Jednak wykonany zbyt wcześnie może  nie być miarodajny. Pojawiają się też testy, w których oznacza się poziom przeciwciał dla koronawirusa. Takie testy pokazują, że mieliśmy kontakt z wirusem, ale nie zawsze mówią o czynnym zakażeniu. Ilość wykonywanych testów stale rośnie i dzięki temu osoby zakażone , zależnie od prezentowanych przez nie objawów są izolowane lub kierowane do oddziałów szpitalnych. Coraz większa liczba personelu medycznego ma wykonywane testy , żeby unikać zakażeń szpitalnych. W obecnych statystykach prawie 1/3 zakażeń to zakażenia od personelu medycznego. Niestety wynika to z braku odpowiednich środków ochrony w różnych placówkach medycznych , ale czasem także z braku przestrzegania ścisłych procedur ochrony przed zakażeniem, które obowiązują w tych placówkach. Podobnie może być w innych miejscach – jak np. sklepy, apteki. Nasze drobne błędy mogą kosztować drogo nas samych lub kogoś z naszego otoczenia – wirus bardzo szybko je wykorzysta.  Za kilka dni – od 16 kwietnia- będziemy zobowiązani do noszenia maseczek czyli zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych - obiektach handlowych, na drogach, targowiskach, w środkach komunikacji miejskiej, w parkach, na terenach leśnych, na leśnych parkingach czy miejscach biwakowania, w miejscach kultu religijnego.  Zakaz nie będzie dotyczyć tylko dzieci w wieku do 2 lat oraz osób, które nie są w stanie samodzielnie zakryć nos i usta.  Noszenie maseczki nie będzie jednak zwalniało z zachowania bezpiecznej odległości od innych czyli 1,5 – 2 metrów.

Proste maseczki , jak maska chirurgiczna, lub te szyte teraz często przez wiele osób , powinny mieć w środku fizelinę – taki dodatek sprawia, że nieco trudniej się przez nie oddycha, ale skuteczniej zabezpieczają przed przedostawaniem się drobnych cząsteczek jeśli dana osoba jest skolonizowana wirusem. Jak pokazują modele doświadczalne wirus przy kichnięciu może przenosić się na kilka metrów , więc każda metoda ograniczenia tego jest bardzo pożądana. Jeśli nie mamy maseczki, a musimy kichnąć, to koniecznie zakryjmy usta i nos zgiętą ręką czyli kichamy w okolicę łokcia. Noszenie rękawiczek jednorazowych to też ochrona, pod warunkiem, że wiemy jak prawidłowo zdjąć rękawiczki , jeśli byliśmy w miejscu potencjalnie skażonym wirusem. Tak naprawdę, nie wiemy, gdzie możemy natknąć się na wirusa. Niestety nie wiemy jeszcze wszystkiego o tym małym wrogu – na całym świecie trwają badania , w które zaangażowane jest mnóstwo ludzi. To co wiemy, to że może on przeżywać na różnych powierzchniach od kilku do kilkudziesięciu godzin , niektórzy uważają, że nawet do kilku dni. Wszelkie środki ostrożności są więc bardzo potrzebne i dają nam większą gwarancję uniknięcia zakażenia. Statystyki światowe – ilość osób chorych i tych, którzy przegrali walkę z wirusem przerażają. Doświadczenia medyków z różnych krajów, którzy ze sobą współpracują sprawiają, że wiemy więcej jak walczyć z objawami wywołanymi przez ten wirus. Niestety nie każdy choruje tak samo. Osoby obciążone innymi chorobami – nowotwory, nadciśnienie, cukrzyca , choroby autoimmunologiczne – chorują ciężej i trudniej je leczyć. Dodatkowym obciążeniem  może być wiek pacjenta , seniorzy chorują częściej, co nie znaczy, że ludzie młodsi są bezpieczni.  Trwają prace nad szczepionką – w kilku miejscach na świecie są już poważnie zaawansowane i nawet zaczynają się próby kliniczne – to jednak jeszcze potrwa zanim będzie można powiedzieć, że mamy w pełni bezpieczną szczepionkę. 

Pandemia zmieniła nasze życie – aktualnie wymaga się od nas wielu wyrzeczeń, musimy stosować się do różnych nakazów i zakazów . Nie wszyscy dobrze to znoszą, nasza „psyche” miewa gorsze dni. Wspierajmy się wzajemnie. Pamiętajmy – to dla naszego wspólnego dobra . To od nas zależy kiedy i w jakiej formie dotrwamy do końca pandemii, bo przecież mamy nadzieję, że on nastąpi i zorganizujemy naszą rzeczywistość na nowo…

 Jolanta Wacławek lekarz medycyny

1.07.2017r.

O zaletach kompostowania w ROD – okiem młodego działkowca.

W kompostownik musi być wyposażona każda działka w Rodzinnych Ogrodach Działkowych! To „musi” wynika z zapisu zawartego w § 42  Regulaminu ROD. Dla początkującego działkowca może być to co najmniej dziwne. Kiedy zaczynałem przygodę z moim ogródkiem, byłem też wielce zdziwiony takim obowiązkiem, zwłaszcza, że wtedy nabyta działka przypominała właściwie jeden wielki kompostownik.

Ale wraz z coraz intensywniejszym uprawianiem działki, zacząłem rozumieć rolę tego pojemnika, jaki pełni w ogrodzie oraz znaczenie substancji, z niego pozyskiwanej, zwanej „czarnym złotem ogrodników”, bowiem kompostownik pełni podwójną rolę w ogrodzie:

Po pierwsze to świetny sposób na pozbycie się resztek roślinnych i odpadków organicznych z ogrodu: skoszona trawa, liście, ścięte gałązki (drobne), resztki roślin ozdobnych, warzyw i owoców, chwasty (bez nasion) itp. Ta pierwsza rola nabiera szczególnego znaczenia w Rodzinnych Ogrodach Działkowych, w których jest całkowity zakaz spalania (zresztą bardzo słusznie). To już wystarczający powód, żeby założyć kompostownik. Pamiętajmy, że odpady zielone nie mogą być też wyrzucane do zwykłych kontenerów na śmieci.

Po drugie z prawidłowo prowadzonego kompostowania uzyskujemy świetny bezpłatny nawóz organiczny do ogrodu, który jest łatwo przyswajalny przez rośliny, a jednocześnie nie występuje ryzyko przenawożenia.

Widoczny na zdjęciach to już mój drugi wykonany samodzielnie kompostownik (pierwszy był bardzo prowizoryczny i właściwie tworzył prostą konstrukcję do podtrzymywania pryzmy kompostowej, co nie było ani praktyczne, ani estetyczne). Obecny wykonany z zaimpregnowanych sztachet drewnianych i pomalowany drewnochronem w kolorze cedru tworzy tzw. kompostownik otwarty. Ustawiony na czterech bloczkach betonowych (właściwie na pozostałych z rozbiórki starego domku betonowych trelinkach) w tylnej, gospodarczej części działki (za altaną-domkiem), w półcieniu, w odległości 1 metra od ogrodzenia – nie rzuca się w oczy i nie zakłóca estetyki całej działki. W najbliższych planach znajduje się zakup kompostownika zamkniętego (termokompostownika) w postaci pojemnika plastikowego, który zostanie dostawiony do istniejącego. Po co? Otóż, doceniając kompost jako doskonały nawóz, taki termokompostownik zapewnia bardziej optymalne warunki do rozkładu biomasy. Przy dodaniu ogólnodostępnych na rynku środków przyśpieszających proces kompostowania, będę mógł szybciej i częściej otrzymywać finalny produkt tego procesu, czyli „czarne złoto ogrodników” stosowane pod moje uprawy.

Co wrzucamy na kompostownik zgodnie ze sztuką ogrodniczą? Wszystkie odpady organiczne z ogrodu (oprócz przede wszystkim: chwastów z nasionami, porażonych chorobami roślin, liści buku i dębu) i z kuchni (oprócz przede wszystkim mięsa, kości, owoców cytrusowych).

I na koniec jeszcze garść przepisów cytowanych ze wspomnianego na początku  § 42 obecnie obowiązującego Regulaminu ROD:

  • Działka musi być wyposażona w kompostownik.

  • Kompostownik oraz zamknięte pojemniki z nawozami płynnymi należy umieszczać w zacienionej części działki, w miejscu mniej widocznym, w odległości co najmniej 1 m od granic działki.

  • Działkowiec ma obowiązek kompostować odpady pochodzenia organicznego, a w szczególności pochodzące z działki części roślin.

tekst Sebastian Niewiadomski

 

W świetlicy ROD Mazurek kolejna grupa prezesów poznańskich ogrodów działkowych spotkała się 22 lutego br. z Zastępcą Prezydenta Miasta Poznania Tomaszem Lewandowskim i dyrektor Biura Spraw Lokalowych Renatą Marczuk. Tematem rozmów były problemy zamieszkiwania na działkach i  pomoc Miasta w uzyskaniu socjalnych. Tomasz Lewandowski mówił, że Miasto podjęło konkretne działania, by osoby o niskich dochodach, które z konieczności zdecydowały się zamieszkać w altanach działkowych mogą uzyskać znaczącą pomoc w rozwiązaniu problemu mieszkaniowego. Poinformował, że do zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego lub mieszkalnego z zasobów Miasta Poznania kwalifikują się osoby, które spełniają kryterium dochodowe i uzyskały minimalną wymaganą ilość punktów. Jest też program Miejskiego Biuro Najmu dedykowany osobom, które uzyskały zbyt małą ilość punktów, bo by kwalifikować się na mieszkanie socjalne. Takim programem jest m.in. program PTBS „Mieszkanie dla Seniora” dedykowany osobom w wielu emerytalnym, na warunkach określonych w zarządzeniu Prezydenta Miasta Poznania, bez konieczności wnoszenia partycypacji. Innym rozwiązaniem jest skorzystanie z programu „Najem z dojściem do własności”. Umożliwia on systematyczną spłatę ceny mieszkania w ramach czynszu najmu i wykupienie go w okresie od 5 do 25 lat od momentu zawarcia umowy. Przedstawiciele Miasta zachęcali prezesów ROD do współpracy mającej na celu pomóc osobom, czasem nieumiejącym samodzielnie podjąć skutecznych starań o mieszkanie oraz zapraszali do odwiedzin w Biurze Spraw Lokalowych wszystkich zamieszkałych na ogrodach, którzy chcą poprawić swoją sytuację mieszkaniową. Jednoznacznie jednak wypowiedziano się, że pomocy nie uzyskają osoby, które wybudowały w ogrodach domy mieszkalne o dużej wartości i które zamieszkały na ogrodach nie z przymusu, ale z własnego wyboru. Ci muszą się liczyć z konsekwencjami wynikającymi ze złamania obowiązującego prawa. Spotkanie wzbudziło duże zainteresowanie, podobnie jak poprzedzający je program telewizji WTK poświęcony tematyce rozwiązania problemu zamieszkiwania na terenach ogrodów działkowych, który można obejrzeć na Facebooku Okręgu Poznańskiego PZD.

Na spotkanie z prezesami ROD przybyli także eksperci Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji podinspektorzy Henryk Gabryelczyk i Grzegorz Sieradzki. Oni mówili głównie o bezpieczeństwie w Ogrodach. Poruszano jakże aktualne problemy przeciwdziałania wszelkim przejawom łamania prawa, współpracy z dzielnicowymi opiekującymi się ogrodami, pomocy bezdomnym, reagowania w przypadkach zagrożenia zdrowia i życia przebywających zima w altanach.Wspierał ich profesjonalnie dbający o bezpieczeństwo działkowców przewodniczący komisji bezpieczeństwa OZ PZD Mariusz Zieliński, który przedstawił konkretne działania podjęte przez komisje w celu udzielenia pomocy zarządowi ROD na terenie którego mają miejsce przypadki wymagające interwencji. Omówiono także zasady prewencyjnego działania i apelowano o zgłaszanie wszelkich przypadków wywołujących niepokój do komisji bezpieczeństwa lub do Policji albo Straży Miejskiej. Z kolei przedstawiciele Miasta poinformowali o działalności Miejskiego Centrum Interwencji Kryzysowej  w Poznaniu przy ul Niedziałkowskiego 30, które zapewnia całodobową pomoc osobom i rodzinom w stanie kryzysu i apelowali do prezesów ROD o korzystanie oferty i udzielanie pomocy potrzebującym w dotarciu pod ten adres. Wskazano także inne miejsca schronienia dostępne w Poznaniu dla osób bezdomnych. Uczestniczący w naradzie podziękowali za jej profesjonalne przygotowanie i wyrażali opinię, że była bardzo twórcza i przydatna. Brawo Mariusz!

Tekst i zdjęcia Andrzej Górczyński 

Suszymy zioła - 11.07.2017

Początek lipca to dobra pora na zbiór i suszenie ziół. Każdy działkowicz wie, że zioła i rośliny lecznicze przydają się w domowych kuracjach zdrowotnych i na działce.

Kiedy zbierać?

Rośliny do suszenia zbieramy w słoneczny dzień, po ustąpieniu rosy, najlepiej w godzinach rannych, gdy rośliny są w pełnym turgorze. Nie zbieramy roślin mokrych (po opadach deszczu) ponieważ proces suszenia może się wydłużyć i mogą rozwinąć się na ziołach grzyby pleśniowe, co wyklucza ich późniejsze użycie.

Rośliny przeznaczone do suszenia powinny być czyste i zdrowe - bez oznak chorób i wolne od owadów. Wszelkie skorki, biedronki, pająki i mszyce dokładnie strzepujemy, w razie potrzeby przepłukujemy wodą, aby pozbyć się nieproszonych mieszkańców oraz piasku. Po tym zabiegu zioła musimy wysuszyć na ręcznikach papierowych lub bawełnianych ściereczkach kuchennych.

Zioła do suszenia zbieramy, gdy zaczynają kwitnąć. Wyjątkiem jest macierzanka piaskowa i lebiodka oregano, które zbieramy w pełni kwitnienia. Pędy ścinamy sekatorem, nad pąkami bocznymi na wysokości około 5cm od powierzchni ziemi. W ten sposób postępujemy również zbierając skrzyp polny, pokrzywę zwyczajną, krwawnik pospolity, rumianek pospolity, bylicę piołun, wrotycz pospolity i szczaw, dziurawiec i wiele innych roślin leczniczych.

Jak suszyć?

Rośliny przeznaczone do suszenia związujemy w niezbyt duże pęczki i wieszamy w ciemnym i przewiewnym miejscu. Im mniejsza wiązka tym szybciej wyschnie. Pamiętajmy, aby najbardziej aromatyczne zioła wieszać z dala od innych, żeby nie przeszły swoim zapachem. Jeżeli nie mamy ciemnego miejsca, to pęczki ziół umieszczamy w papierowych torebkach, dzięki czemu nie wyblakną podczas suszenia. Korzenie roślin leczniczych tj. lukrecja, prawoślaz lub żywokost myjemy, obieramy ze skórki i rozdrabniamy. Korzenie suszymy w temperaturze 50-60°C.

Im bardziej rozdrobnimy rośliny do suszenia, tym więcej stracą olejków eterycznych, ale szybciej wyschną. Zioła, kwiaty (dziewanny, bławatków i nagietka) i owoce (bzu czarnego, malin itp.) możemy suszyć w piekarniku lub w specjalnych suszarkach dostępnych na rynku. Ustawiamy odpowiednią temperaturę do suszenia i czekamy. Rośliny zawierające olejki eteryczne, czyli zioła, suszymy w temperaturze 30-35°C. Rośliny zawierające substancje alkaidowe np.: czarnuszka, sasanka lub mak, suszymy w temperaturze 40-55°C. Rośliny zawierające substancje kardenolidowe np.: naparstnica purpurowa i wełnista, miłek wiosenny i konwalia majowa suszymy w 30°C lub w 100°C przez godzinę czasu.

Rośliny możemy również suszyć na balkonie na siatkach okrytych tetrą, aby wiatr nie zdmuchnął nam suszu.

Jak przechowywać?

Zawsze w szczelnym, najlepiej szklanym pojemniku wykonanym z ciemnego szkła. Zioła zachowują swe właściwości do roku czasu.

Jadwiga Brzozowska

instruktor ogrodnictwa z Okręgu